Skip to content
Wróć do bloga

Agenci AI na zakupach: kilkaset zamówień i dużo obietnic

29 października DoorDash ogłosił 993 mln zamówień w trzecim kwartale. Na konferencji wynikowej prezes firmy przyznał, że zewnętrzni agenci AI złożyli łącznie „może kilkaset”. Kilka dni później Bloomberg podał, że Goldman Sachs zostawił narzędzia AI do programowania tylko inżynierom. Bank tłumaczy to produktywnością i zarządzaniem ryzykiem. Ile w opowieści o agentach jest rzeczywistości?

Zespół Stop Robotom
··7 min czytania

Od dwóch lat słyszymy, że wkrótce nie będziemy sami robić zakupów, bo zrobi to za nas agent AI. Zamówi obiad, porówna ceny, zarezerwuje stolik. A pracownik biurowy, który nigdy nie programował, opisze zwykłymi słowami, czego potrzebuje, i dostanie gotowe narzędzie. Pod koniec października dwie duże firmy pokazały, jak to wygląda w praktyce. Nie zrobili tego krytycy AI. Zrobiły to same firmy, w raportach i oświadczeniach.

Co się wydarzyło

DoorDash. 29 października amerykańska platforma dostaw jedzenia opublikowała wyniki za trzeci kwartał 2026 roku. Liczba zamówień wzrosła o 28% rok do roku, do 993 milionów. W tym samym komunikacie firma napisała, że „osobiste agenty AI zaczynają właśnie wchodzić do głównego nurtu”. Zaraz potem dodała, że jej strategia i tak skupia się na czymś innym, o czym niżej.

Na konferencji wynikowej analityk zapytał o zamówienia składane przez agentów. Według TechCrunch prezes DoorDash Tony Xu odpowiedział:

„Widzimy może kilkaset zamówień łącznie od niektórych z tych zewnętrznych agentów”.

TechCrunch podaje przykłady takich agentów: Muse, Instinct i Fo. Xu nazwał ten obszar „wciąż bardzo dynamicznym” i dodał dwie rady, które warto zapamiętać. Nigdy nie chcesz „walczyć z grawitacją”, ale też „nie chcesz mieć urojeń”.

Nie będziemy liczyć, jaki to procent wszystkich zamówień. „Kilkaset” to nie jest liczba, tylko rząd wielkości, a firma nie podała, z jakiego okresu. Wiemy tylko tyle: w trzecim kwartale DoorDash obsłużył 993 miliony zamówień, a o zamówieniach od zewnętrznych agentów prezes mówi „może kilkaset”, bez podania okresu. Tych liczb nie da się rzetelnie podzielić jednej przez drugą.

Kilka dni później podobne dane podał Uber. Według TechCrunch firma poinformowała na konferencji wynikowej 4 listopada, że w tygodniu Halloween, najbardziej ruchliwym w październiku, agenci AI zamówili cztery przejazdy, a w Uber Eats około 500 zamówień. W tym samym tygodniu obie usługi obsłużyły łącznie około 320 milionów przejazdów i zamówień. Tu przynajmniej okres jest ten sam, ale procentów też nie liczymy: nie wiemy, jak Uber rozpoznaje zamówienie złożone przez agenta, a 320 milionów to suma przejazdów i dostaw jedzenia. Prezes Dara Khosrowshahi mówi o „bardzo, bardzo wczesnym etapie i bardzo ograniczonym zainteresowaniu”.

DoorDash nie jest przy tym przeciwnikiem agentów. W 2026 roku uruchomił własne: czatbota Ask DoorDash, zamawianie przez SMS i agenta działającego w wierszu poleceń. Udostępnił też złącze w standardzie MCP, przez które zewnętrzne agenty mogą składać zamówienia, m.in. zamówienia firmowe. W komunikacie wynikowym firma pisze jednak wprost, że jej strategia skupia się na „wygraniu bitwy o atomy”, czyli na fizycznej logistyce, a nie na walce o rolę cyfrowego asystenta.

Goldman Sachs. 2 listopada Bloomberg podał, że bank ogranicza dostęp do części narzędzi AI. Tekst jest za paywallem, więc znamy go z relacji The Decoder. Według niej Goldman zostawił zaawansowane narzędzia AI do programowania, m.in. Claude Code (Anthropic) i narzędzia GitHub (Microsoft), tylko inżynierom. Większość pracowników, w tym traderzy i bankierzy, którzy od miesięcy używali ich m.in. do śledzenia przepływów transakcji i przygotowywania materiałów, straciła dostęp. Podstawą są wewnętrzne wytyczne z października.

Rzecznik banku Nick Carcaterra powiedział Bloombergowi, że decyzja wynika z „wielu czynników, w tym produktywności i zarządzania ryzykiem”. Dodał, że faza eksperymentów się skończyła, a narzędzia trafią do osób, które najlepiej wykorzystają je w długim okresie.

Jeszcze w lipcu szef IT banku Marco Argenti chwalił w wywiadzie „vibe coding” u pracowników nietechnicznych. Opisywał to tak: trader buduje z pomocą AI prototyp, a inżynier przerabia go na wersję produkcyjną. The Decoder ocenia, że ten plan najwyraźniej już nie obowiązuje.

Zastrzeżenie, zanim ktoś ogłosi koniec AI

Z tych dwóch historii łatwo zrobić nagłówek „AI to klapa”. To byłoby nieuczciwe.

  • Goldman nie zrezygnował z AI. Inżynierowie zachowali narzędzia. Bank podaje jako powody produktywność i zarządzanie ryzykiem. Mocno regulowana instytucja finansowa może mieć dobre powody, żeby nie chcieć kodu pisanego przez traderów bez przeglądu. Nie znamy wewnętrznych analiz banku i nie wiemy, który powód przeważył.
  • DoorDash mówi o zewnętrznych agentach, a nie o własnych narzędziach AI. To wczesny rynek i za rok liczby mogą wyglądać inaczej.

Uczciwa lektura brzmi więc naszym zdaniem tak: nie „AI nie działa”, tylko „AI nie działa tak, jak ją sprzedawano”. Przynajmniej jeszcze nie.

Dlaczego to problem

Problemem nie jest to, że nowa technologia raczkuje. Każda raczkuje. Problemem jest przepaść między opowieścią a danymi i to, że decyzje o budżetach, rekrutacji i ludziach zapadają na podstawie opowieści.

We wrześniu pisaliśmy o raporcie Stanford AI Index (Drabina bez pierwszego szczebla). Zatrudnienie najmłodszych programistów w USA wyraźnie spadło, choć sam raport przyznawał, że dowody na wzrost produktywności w skali całej gospodarki są wciąż wczesne i niejednoznaczne. Ten sam schemat widać teraz w małej skali. Koszty są realne i natychmiastowe. Korzyści są obiecane.

Goldman pokazuje jeszcze coś. W lipcu szef IT banku chwalił prototypy, które z pomocą AI budują nietechniczni pracownicy. Kilka miesięcy później „faza eksperymentów się skończyła”. Przez te miesiące ludzie używali narzędzia w codziennej pracy, a pracodawca mógł je w każdej chwili wyłączyć. I wyłączył. Według The Decoder decyzja ma budzić frustrację w banku. Serwis nie podaje, skąd to wie.

Kogo to dotknie

  • Pracowników, którym kazano się adaptować. W lutym pisaliśmy o haśle „zaadaptuj się albo zgiń” (Panika na zamówienie). Traderzy z Goldmana się zaadaptowali. Teraz okazuje się, że adaptacja do narzędzia, którego się nie kontroluje, to adaptacja do cudzej decyzji.
  • Firmy, które zmieniają strukturę zatrudnienia pod hasłem „AI first”. Nie mamy danych o tym, jak wygląda to w Polsce, więc zostawiamy pytanie. Co, jeśli za rok któraś z nich też ogłosi koniec fazy eksperymentów, a stanowisk, które zlikwidowała, nie da się odtworzyć z dnia na dzień?
  • Klientów. Agent zrobi za Ciebie zakupy tylko tam, gdzie platforma mu pozwoli. Według TechCrunch Amazon blokuje osobiste agenty AI, a Walmart je wita. Twoja „wygoda” zależy więc od decyzji handlowej pośrednika.

Co pomija narracja

Opowieść o agentach przedstawia je jako sługę klienta. Agent ma wybierać dla Ciebie: najtaniej, najszybciej, najlepiej. Według TechCrunch Xu mówi jednak także o czymś innym. DoorDash chce budować relacje z twórcami agentów, a w przyszłości może pojawić się okazja, żeby firma reklamowała się wewnątrz agentów.

To zmienia pytanie. Nie chodzi tylko o to, czy agent złoży zamówienie. Chodzi o to, czyj interes będzie reprezentował, kiedy już je złoży. Asystent, który poleca platformę albo restaurację, bo ta zapłaciła za wyróżnienie, nie jest asystentem. Jest kanałem sprzedaży z ludzkim głosem.

Drugie przemilczenie dotyczy słowa „eksperyment”. W języku korporacji eksperyment kończy się raportem. W życiu pracownika kończy się zmianą obowiązków, odebranym narzędziem albo nową listą wymagań. Przedmiotem tego eksperymentu była codzienna praca konkretnych ludzi, choć w komunikatach mowa tylko o narzędziach.

Na koniec rzadka rzecz: szczerość prezesa. Tony Xu mógł powiedzieć, że agenci to przyszłość i że wszystko idzie zgodnie z planem. Powiedział, że nie należy mieć urojeń. Dobrze, gdyby tę radę usłyszeli wszyscy, którzy na podstawie prezentacji o agentach planują dziś zwolnienia.

Zanim oddasz agentowi zakupy, a Twój pracodawca odda mu Twoje stanowisko, warto zapytać, ile zamówień ten agent już naprawdę złożył.

Źródła

Powiązane Teksty